Halo Sylwie,
Zbliża się Wielkanoc i pewnie większość z Was powróci na stare śmieci na Kujawy. Wiem, że to czas dla rodziny i pewnie każdy z nas będzie miał dużo spotkań w gronie krewnych, ale może udałoby się spotkać któregoś dnia? Nie musi być piwo w Kropie, wystarczy spacer po Solankach z wózkami dziecięcymi albo coś w ten deseń.
Co Wy na to?
Pozdr,
S.
Właśnie się pokapowałem, że w zeszłym roku wysłałem bardzo podobnego posta. Nawet propozycje są te same. Mój umysł najwyraźniej chodzi wytartymi szlakami. Mam nadzieję, że nie skończy się tak jak w zeszłym roku :)
OdpowiedzUsuńTym razem to my będziemy w przelocie, od piątku wieczór do niedzieli rano(potem do Wawy), więc jeżeli spacer to pewnie w sobotę. Fajnie by było się spotkać.
OdpowiedzUsuńPzdr
Seba,
OdpowiedzUsuńto zaiste urocze jakimi utartymi ścieżkami porusza się Twój umysł. Druga interpretacja jest taka, że skoro co roku przed Wielkanocą włączają Ci się marzenia o spacerach z wózkami, to może znak żeby wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć pchać własny wózek???
Dobra, już się wyłączam bo mnie więcej na Platynowej nie przekiblujesz, a to taki dobry adres.
My zjeżdżamy do Ino naszą piątką jutro wieczorem. Także z Wojtkami się raczej miniemy. Ale w poniedziałek, poza porą obiadową chętnie się spotkamy. Ktoś jeszcze się zamelduje?
Pzdr
Mikołaj
Kiedy mówisz własny wózek mi na myśl przychodzi jakaś fajna fura, więc to chyba jeszcze nie ten etap. W każdym razie przenikliwość Twojego umysłu jest godna zauważenia :)
OdpowiedzUsuńJa wczoraj z rodzinką na Dąbrówce byłem i znowu nie udało nam się spotkać. Czekam Mikołaj na Ciebie na Platynowej, mam nadzieję, że teraz będę mógł poświęcić Ci więcej czasu :)