poniedziałek, 24 marca 2014

Halo to my

Przede wszystkim to pozdro z Australii:-)

Mamy się dobrze, wygrzewamy se dupy i zwiedzamy ten cholernie drogi kraj, choć już się trochę 'przyzwyczailiśmy' do cen...
Widzieliśmy też już różne egzotyczne zwierzaki ale i tak największego dzikusa mamy na stanie.

Do kraju wracamy 20 kwietnia i tak sobie myślimy, że majówka za pasem i może by się dało coś fajnego zmotać, kajaki jakieś może... haha. A tak na serio to ktoś ma jakiś pomysł/plany? Nam tak do konca po takim powrocie to niewiadomo czy się będzie chciało gdziekolwiek jechać, ale chętnie rozważymy wszelkie pomysły:-)

A skoro już się wzięłam do pisania to jeszcze tylko wspomnę, że wszystko na to wskazuje iż w okolicach września wybieramy się na 2 lata do Poczdamu. Może ktoś ma ochotę wynająć nasza chatę?

Pozdro

AM

6 komentarzy:

  1. Siemano Piniewscy,

    No to fajnie, że Was jeszcze kangury ani dingo nie zjadły. W Polsce dzisiaj w sumie też fajna pogoda, słonecznie i przyjemnie, tylko tempeeratura sie nie do konca zgadza, jakies 10 stopni zaledwie :)

    Co do majówki, to ja pewnie będę się na jakiegoś kajta wybierał, ale konkretnych planów jeszcze nie ma no i dużo zależy od pogody wiatrowej.

    A chatę może bym wynajął gdyby nie była w tak niebezpiecznej okolicy, na warszawskiej Pradze no i gdyby metro było ;)

    Buziaki i trzymejta się ciepło
    S.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra dobra, Seba, skąd ty wiesz jak jest w Polsce jak albo w Rio albo w Alpach się bujasz?
    Aniu, cieszę się że u was wszystko w porządku i że was króliki nie zżarły. Nie wiem jeszcze jakie mamy plany majówkowe, ale niestety majówka krótka w tym roku i pewnie trzeba będzie pogodzić plany rodzinno wypadowe. Zawsze jest opcja, żeby spotkać się w naszym ukochanym Inku i stamtąd zrobić desant na jakiś domek. Wiem, że to nudy, bo ani kajta, ani kajaka, ani kobitek(obcych) ;)))), ale może i dobrze żeby był to terem rozpoznany, zamknięty, pozwalający na puszczenie samopas całego inwentarza. My w każdym razie jesteśmy chętni i pozostajemy na nasłuchu.

    Pozdrawiam\Woszteh

    OdpowiedzUsuń
  3. Wojtaaaaaas..... a co robicie w weekend 25-27 kwietnia????? Bo się do Wrocka wybieram..... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piniewscy: dzięki serdecznie za kartkę z kangurami, bardzo mi milo :)

    Wojtas i Rama: biegniecie w tegorocznym Biegu Piastowskim? W tym roku 10 maja. Może pociągniemy dalej tradycję i przebiegniemy się z Kruszwicy do Ina a potem zrobimy imprezkę u mnie na domku na Dąbrówce. Są chętni???? Oczywiscie zapraszam na imprezkę nie tylko biegaczy lecz całe towarzystwo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No bez jaj Seba, dla Ciebie miała być kartka z wombatem albo ewentualnie z diabłem tasmańskim a nie jakieś słodkie kangurki. Widać, że to nie ja przyporządkowywałem obrazki do nazwisk... A co do wynajmu chaty to takiemu gołodupcowi który przechlał wszystkie oszczędności w tropikach, ja tam bym chaty nie wynajął, nawet w niebezpiecznej okolicy bez metra.

    Kto jeszcze chce dostać kartkę z jakimiś miłym zwierzątkiem to proszę szybko o info bo zostały nam już tylko dwa tygodnie. W podaniu proszę podać trzy preferowane zwierzątka w kolejności preferencji oraz adres korespondencyjny. Pierwsze trzy osoby dostaną kartkę gratis, wszystkie kolejne za lodzika.

    My się na razie chyba na nic nie deklarujemy jeśli chodzi o plany po powrocie bo niewykluczone że będziemy mieli głównie ochotę siedzieć w kapciach w mieszkaniu w niebezpiecznej okolicy. No ale pożyjemy zobaczymy.

    Jutro lecimy do Tomka i Agi do Melbourne :) Jakieś specjalne przesłanie od Ścianowiczów?

    A koledzy Moto i Jędrzej to żyją? Drugi to wiem że ma stresa, a pierwszy? Szlaja się po portach w wiadomym celu czy chociaż siedzi w domu i podtrzymuje cycka? Drgania, badania techniczne, serwis, te sprawy... :)

    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  6. Serwus,
    Miło Was poczytać, rozumiem, zaaklimatyzowaliście się w krainie Land Rovera ? Mile widziane sweet focie z jakimś starym truchłem w interiorze.....
    Co do sytuacji u nas...Marlena rośnie, stary sporo śmiga po zasyfionych portach, a Mama cierpi na bezsenność :)


    Ps. Kiedy wracacie i jaką trasą...nie wiem czy nie będę na chwile w Singapurze za jakieś 2..3 tyg.

    Pozdówki z Kaszubowni

    OdpowiedzUsuń

Można skomentować...